Archiwa tagu: kanabinoidy

Refundacja leków zawierających marihuanę

Od 4 marca 2016 roku można ubiegać się o redundację kosztów importu leków opartych na medycznej marihuanie, przyznaje Ministerstwo Zdrowia. Szczegóły dotyczące zasad refundacji powinny pojawić się w najbliższych dniach.

W Polsce od 2012 roku dopuszczone do użytku są dwa leki – Bediol i Bedrocan –  w ramach importu docelowego. Oba stosowane są u dzieci z padaczką lekooporną. Aby uruchomić procedurę importu docelowego lekarz prowadzący czy szpital muszą wystąpić z wnioskiem, potwierdzonym przez konsultanta krajowego w danej dziedzinie do Ministerstwa Zdrowia. Minister wydaje zgodę, jeśli lekarz prowadzący leczenie uzna, że są to leki najlepsze z możliwych, przynoszą wyraźną poprawę stanu zdrowia, a jednocześnie nie mają równie dobrej alternatywy w postaci innych produktów leczniczych.

Po uzyskaniu zgody, lekarz prowadzący może wypisać receptę, a hurtownia farmaceutyczna czy apteka sprowadzić na tę receptę lek. Za który pacjent musi zapłacić – zarówno za lek sprowadzony najczęściej z Holandii jak i za marżę apteki.

Bediol i Bedrocan to susz marihuanowymi, pierwszy o mniejszej zawartości psychoaktywnego THC 7% i 9% CBD. Drugi zawiera 22% THC i tylko 1% CBD – kanabidiolu, który nie ma psychoaktywnych właściwości. Więcej o marihuanie w artykule: Kannabinoidy wyważony głos w emocjonalnej dyskusji.

Przy czym w latach 2012-2015 Ministerstwo wydało 10 razy zgodę na import docelowy Bediolu i Bedrocanu. W sumie sprowadzono 80 opakowań do Centrum Zdrowia Dziecka. Nie są to ilości imponujące, a i tak skończyły się awanturą i zwolnieniem z pracy doktora Bachańskiego, stosującego kanabinoidy w terapii padaczki lekoopornej u dzieci.

Każdy wniosek o refundację leku w ramach importu docelowego rozpatrywany będzie indywidualnie. Wtedy koszt leku wyniesie 3,20.

Jedynym dostępnym w Polsce w tej chwili lekiem na bazie marihuany jest Sativex, lek stosowany przez chorych na stwardnienie rozsiane ale jest bardzo drogi. (ok. 2500 zł za opakowanie). Czy i ten lek Ministerstwo zdecyduje się refundować?

 

Kannabinoidy – wyważony głos w emocjonalnej dyskusji

W gazetach i na stronach internetowych przewijają się emocjonalne dyskusje na temat leczenia padaczki lekoopornej u dzieci medyczną marihuaną. Wszyscy śledzimy los dzieci i doktora Marka Bachańskiego z Centrum Zdrowia Dziecka, który rozpoczął skuteczną jak się wydaje terapię kilku dzieci lakami na bazie marihuany. Ze względów proceduralnych CZD podjęło decyzję o wstrzymaniu leczenia, a samego doktora zawiesiła w pracy.

Czy jednak wątpliwości Dyrekcji Centrum Zdrowia Dziecka są zupełnie bezpodstawne i czy terapia kannabinoidami jest bezpieczna dla dzieci? Czy korzyści wynikające z podawania leków opartych o marihuanę są większe niż potencjalne działania niepożądane terapii?

Ciekawe podsumowanie obecnego stanu wiedzy przedstawia na łamach Medycyny Praktycznej lekarz medycyny – Anna Dyląg  w artykule: Zastosowanie kanabinoidów w leczeniu padaczki – fakty i mity.

Leczenie padaczki preparatami zawierającymi marihuanę wzbudza bowiem dyskusję nie tylko w Polsce ale na całym świecie. Jednocześnie wciąż brakuje rzetelnie poprowadzonych badań potwierdzających w sposób bezpośredni skuteczność i bezpieczeństwo terapii. Uczeni zwracają uwagę na niebezpieczeństwo opóźnienia rozwoju psychoruchowego u dzieci objętych terapią, ryzyku rozwoju psychoz i uzależnienia.

Kolejny ciekawy artykuł zamieścił Medexpress.pl. Jest to relacja Mariusza Kielara z rozmów z profesor Joanną Jędrzejczak, prezesem Polskiego Towarzystwa Epileptologii. i profesor  Marią Mazurkiewicz-Bełdzińską z Kliniki Neurologii Rozwojowej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, głównego badacza w Polsce w międzynarodowym badaniu epidiolexu – pod wymownym tytułem: „Nie ma czegoś takiego, jak medyczna marihuana„. O wątpliwościach związanych z terapią kannabinoidonami, szczególnie w przypadku dzieci, o potrzebie rzetelnej weryfikacji skuteczności terapii, o rozbieżnościach i emocjach w ocenie skuteczności preparatów marihuany w leczeniu padaczki lekoopornej, zespołów Dravet i Lennox-Gastaut.

Z kolei prof. Maria Władyka-Przybylak, Dyrektor ds. naukowych w Instytucie Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich w Poznaniu tłumaczy dla agencji PAP zawiłości związane z nazewnictwem i różnicami w działaniu kannabinoidów. Okazuje się, że uczeni rozróżniają 80 typów kanabinoidów. Część z nich mają oddziaływanie psychoaktywne inne absolutnie nie. W Polsce zawsze uprawiano konopie siewne (Cannabis sativa), które zawierają kannabidiol (CBD) oraz kanabinol (CBN) a psychoaktywnego tetrahydrokannabinolu (THC) do 1%. A do tego nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6. Są dopuszczone do uprawy w Polsce i w aptekach można już kupić suplement diety z konopi siewnych. Szeroko zakrojone badania naukowe zmierzają do udokumentowania dobroczynnego działania kanabidiolu (CBD) przy uśmierzaniu bólu, spastyczności mięśni czy padaczce.

Natomiast konopie indyjskie, popularnie nazywane marihuaną zawierają od 10-30% THC, ich uprawa jest w Polsce zabroniona ze względu na działanie uzależniające i psychoaktywne.

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,408191,pierwszy-polski-suplement-diety-z-konopi-siewnych-w-aptekach.html

 

Marihuana w CZD

Centrum Zdrowia Dziecka uruchomi badanie kliniczne oceniające skuteczność leczenia preparatami zawierającymi medyczną marihuanę.

W ten sposób Szpital chce umożliwić kontynuację leczenia dzieciom, których leczenie rozpoczął dr Bachański. W ostatnich dniach CZD zawiesiło eksperymentalne podawanie preparatów marihuany dzieciom z powodu braków w dokumentacji medycznej i braku zgody Komisji Bioetycznej. Szpital tłumaczy, że doktor Bachański nie dopełnił formalności, nie uzupełnił dokumentacji i nie wystąpił o zgodę do Komisji, mimo to otrzymywał zgodę na import docelowy marihuany.

Na wieść o wstrzymaniu terapii rozpętała się burza w mediach, zrozpaczeni rodzice i organizacje pacjenckie wystąpiły do Ministerstwa Zdrowia z prośbą o wsparcie.

Zarówno Szpital CZD jak i wiceminister zdrowia obiecują, że wszystkie dzieci objęte eksperymentalnym leczeniem przez dra Bachańskiego będą przyjęte w poradni w pierwszym tygodniu sierpnia, ustalony zostanie ich faktyczny stan zdrowia, stosowane dawki leku i ewentualna klasyfikacja do eksperymentalnej terapii marihuaną w ramach badania klinicznego.

Nie wiadomo, czy w badaniu klinicznym będzie brał udział dr Bachański. CZD wystąpiło do Okręgowej Komisji Lekarskiej z wnioskiem o zbadanie nieprawidłowości w prowadzeniu terapii przez doktora. Sposród dziewięciorga jego pacjentów siedmiu podawano preparaty marihuany.

CZD nie może narażać swoich małych pajentów na jakiekolwiek niebezpieczeństwo związane z niezachowaniem procedur leczenia, w szczególności kwalifikowania do terapii eksperymentalnej czy badań klinicznych. Mamy nadzieję, że sytuacja wyjaśni się w ciągu najbliższych kilku dni z korzyścią dla dzieci.

Marihuana w leczeniu padaczki u dzieci już w Polsce

W Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie już dziewięcioro dzieci objęto programem leczenia padaczki opornej na leki medyczną marihuaną. Jak informują lekarze, pierwsze wyniki są obiecujące – liczba napadów spadła nawet o 90 proc.

Pierwszym pacjentem doktora Marka Bachańskiego, neurologa z Kliniki Neurologii i Epileptologii Instytutu „Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka” był 5-letni Maks, który miewał nawet do 200-300 napadów padaczki dziennie.

Pod koniec września ubiegłego roku chłopca zaczęto leczyć medyczną marihuaną, a liczba napadów spadła o ok. 90 proc.

Podobne efekty leczeniu uzyskano i u pozostałych małych pacjentów. Jednocześnie objawy niepożądane leczenia ograniczają się do senności, zmęczenia i problemów z apetytem

Marihuana jest w Polsce nielegalna a jej posiadanie i stosowanie karane, lekarze musieli zatem wystąpić o zgodą do ministerstwa zdrowia na import docelowy i sprowadzenie leku z zagranicy dla konkretnego pacjenta. Ostatecznie lek zakupiono w aptece w Holandii. Procedurę tę krytykują liczni eksperci, jako zbyt skomplikowaną i uciążliwą dla chorych. Coraz częściej mówi się o konieczności zalegalizowania medycznej marihuany dla wszystkich pacjentów, którzy tego potrzebują.

Na dyskusję o marihuanie  w leczeniu padaczki zaprasza forum Marihuana w padaczce

Źródło PAP

 

 

Kannabidiol szansą na nowy lek przeciwpadaczkowy u dzieci?

79_sW 2013 roku zarówno FDA, jak i EMA w Europie wydały zgodę na rozpoczęcie badań nad skutecznością kannabidiolu (CBD) w lekoopornej padaczce dziecięcej. Kannabidiol jest niepsychogennym kannabinoidem, wyizolowanym z marihuany. Miedzy innymi wykazuje on działanie przeciwpsychotyczne, przeciwzapalne, a także przeciwdrgawkowe. Te właściwości przeciwdrgawkowe CBD wykorzystała firma GW Pharmaceuticals, do stworzenia leku zarejestrowanego w USA w leczeniu zespołu Dravet, jednego z najcięższych zespołów padaczkowych u dzieci.

Zespół Dravet to rzadka choroba genetyczna objawiająca się uogólnioną dysfunkcją mózgu, której jednym z wykładników jest niepoddająca się leczeniu padaczka. Napady padaczkowe (czasem nawet do kilkudziesięciu dziennie) występują samoistnie, ale mogą być też wywoływane zmianą temperatury, wzorami geometrycznymi, dźwiękami lub innymi czynnikami. Napady te mają tendencję do przechodzenia w stany padaczkowe trwające do 30 minut i powodują skrajne wyczerpanie chorego dziecka. Ze względu na fakt, że dostępne leki przeciwpadaczkowe nie są zbyt skuteczne w zespole Dravet (a nawet mogą wywołać paradoksalny wzrost liczby napadów), zdecydowano o eksperymentalnym zastosowaniu CBD do opanowania napadów w Zespole Dravet. Ze względu na pozytywne wyniki, CBD jest dostępny obecnie jako tzw. „lek sierocy” (czyli stosowany w niezwykle rzadkich schorzeniach) na import docelowy. Wyniki zastosowania CBD są na tyle obiecujące, że obecnie pod wpływem lobbingu rodziców dzieci chorych na padaczkę, a także grupy entuzjastycznych lekarzy i działań producenta zwrócono się do FDA i organizacji europejskich o rozpoczęcie badań nad skutecznością i bezpieczeństwem CBD w leczeniu innych lekoopornych zespołów padaczkowych u dzieci.

Kannabidiol (CBD) ma zupełnie inny mechanizm działania przeciwdrgawkowego niż klasyczne leki przeciwpadaczkowe, które przeciwdziałają rozprzestrzenianiu się impulsów padaczkowych z ogniska na inne obszary mózgu albo poprzez zmianę przewodnictwa elektrycznego, albo poprzez zwiększenie wydzielania GABA – neurotransmitera hamującego przewodnictwo. Natomiast CBD działa przez niedawno odkryty wewnętrzny system kannabidoinowy.

Zwracamy uwagę, że powyższy artykuł nie odnosi się do THC – psychogennego kanabinoidu zawartego także w marihuanie, który może zwiększać częstość napadów padaczkowych.

Na podst.
http://www.medscape.com/viewarticle/817701