Nowa retygabina – równie skuteczna a mniej szkodliwa

Retygabina (retigabine) została dopuszczona do obrotu w Unii Europejskiej w 2011 roku pod handlową nazwą Trobalt.  Zarejestrowana została przez firmy  GlaxoSmithKline i Valeant Pharmaceuticals International, Inc. do leczenia padaczki częściowo i wtórnie uogólnionej u osób dorosłych.

Retygabina otwiera kanały potasowe Kr 7.2 i Kr 7.3 z rodziny KCNQ, obecne w neuronach, co stabilizuje potencjał spoczynkowy błony i kontroluje podprogową pobudliwość elektryczną w neuronach. Zapobiega w ten sposób wystąpieniu napadu padaczkowego.

Niestety lek ma poważne działania niepożądane. Powoduje senność, zawroty głowy, dezorientację i zaburzenia mowy. Rzadziej zaburzenia chodu, podwójne widzenie. W początkowym okresie stosowania leku mogą nastąpić trudności z oddawaniem moczu i zaburzenia psychiczne. Dodatkowo, po dłuższym stosowaniu, retygabina powoduje pigmentację siatkówki, warg, paznokci.

W 2013 roku Komitet ds. Produktów Leczniczych Europejskiej Agencji Leków zalecił ograniczenie w stosowaniu retygabiny tylko do pacjentów, u których inne leki przeciwpadaczkowe są nieskuteczne lub źle tolerowane. Niebieskie zabarwienie i zmiany barwnikowe w siatkówce oka nie muszą być odwracalne. Widoczne są przeważnie po czterech latach stosowania terapii.

Już wiele lat temu naukowcy zauważyli, że u podłoża ciężkiej padaczki dziecięcej może leżeć mutacja genu KCNG i właśnie zaburzenia w mechanizmie otwierania kanałów potasowych. Jednak ze względu na poważne działania niepożądane ani rodzice ani lekarze nie decydują się na stosowanie retygabiny u dzieci.

Jak podaje portal Medicalnewstooday.com firma SciFluor we współpracy z naukowcami z UConn i University of Pittsburgh  rozpoczęła badanie nad lekiem SF0034, który jest chemicznie identyczny z retygabiną, ale ma dodatkowy atom fluoru.  Naukowcy uważają, że nowa substancja pozwali na znaczne ograniczenie skutków niepożądanych terapii.

Człowiek posiada 5 różnych KCNQ kanałów potasowych, ale tylko dwa z nich KCNQ2 i KCNQ3 są istotne z punktu widzenia padaczki. Retygabina działa na wszystkie pięć kanałów – stąd jej niechciane skutki uboczne. Nowa substancja SR0034 otwiera tylko dwa istotne kanały, stąd jest mniej toksyczna. Naukowcy uważają, że lek powinien być też skuteczny w zwalczaniu szumów w uszach.

Firma SciFluor zapowiada wystąpienie o zgodę do FDA na rozpoczęcie badań klinicznych.

 

Źródła: Medicalnewstooday.com, mp.pl, baza leków, PulsFarmacji.pl

 

Przezskórna Stymulacja Nerwu Błędnego

Stymulacja nerwu błędnego jest od wielu lat uznana i stosowaną metodą w leczeniu padaczki lekoopornej. Obecnie dostępna jest metoda przezskórnej stymulacji tego nerwu nie wymagająca zabiegu operacyjnego i implantacji urządzenia na stałe.

Przy opracowywaniu urządzenia NEMOS® niemiecka firma wykorzystała fakt, że stymulując zakończenia nerwowe jednej z gałęzi nerwu błędnego w obrębie ucha zewnętrznego dochodzi do aktywacji wyższych ośrodków mózgu uzyskując działanie przeciwdrgawkowe podobnie jak w metodzie inwazyjnej.

Przezskórny stymulator nerNEMOS_Titel_PLwu błędnego NEMOS® składa się ze stymulatora oraz specjalnej elektrody dousznej. Stymulator, który rozmiarem zbliżony jest do telefonu komórkowego, wysyła impulsy elektryczne. Połączony jest z elektrodą douszną, którą pacjenci noszą podobnie jak słuchawkę douszną. Impulsy są przenoszone przez elektrodę douszną i przez skórę do gałęzi nerwu błędnego.

 

Pacjenci sami kontrolują leczenie prowadzone z wykorzystaniem urządzenia NEMOS®. Zalecany czas trwania codziennej stymulacji, do którego należy dążyć każdego dnia, to cztery godziny. Użytkownicy regulują i dostosowują intensywność stymulacji w zależności od swojej własnej wrażliwości, która może się zmieniać z dnia na dzień lub nawet przez cały czas prowadzenia leczenia. Aby zapewnić optymalną stymulację, użytkownicy powinni dobierać natężenie tak, aby odczuwać uczucie kłucia lub mrowienia. Stymulacja powinna być odczuwalna, ale nie może być bolesna ani niekomfortowa.

Więcej informacji o nowej terapii można znaleźć się na stronie internetowej: www.stymulatorpadaczkowy.pl

Materiał dostarczony przez Institute of Clinical Research Sp. z o.o.

Jeśli nie ma napadów, kiedy i jak można zakończyć przyjmowanie leków przeciwpadaczkowych?

lekarstwa2Współczesne leczenie padaczki umożliwia życie bez napadów około 80% chorych. Zapominamy często o tym pozytywnym wyniku, koncentrując się na osobach z padaczką lekooporną, które mimo leczenia nadal doświadczają napadów. Tymczasem większość osób chorych na padaczkę jest „niewidoczna” w społeczeństwie, ponieważ nie ma objawów choroby i wiedzie normalne życie, w większości przypadków bez dużych ograniczeń. Jest naturalne, że wielu z nich w przypadku długiego okresu (min. 2 lata) bez napadów, rozważa odstawienie leków przeciwpadaczkowych. Leki te wpływają przecież w pewnym stopniu na funkcje poznawcze i psychiczne i wielu pacjentów chciałoby zaprzestać ich przyjmowania. Jest to decyzja trudna zarówno dla pacjenta, jak i dla lekarza. Czy ryzykować nawrót napadów jeśli dzięki lekom od kilku lat nie występują?

Leki przeciwpadaczkowe nie leczą przecież padaczki, a działają jedynie na objawy- zmniejszają nasilenie i obszar patologicznych wyładowań elektrycznych w mózgu. Jeśli przez kilka lat nie ma napadów to nie wiadomo, czy przyczyna choroby samoistnie minęła (i wówczas nie będzie nawrotu napadów po odstawieniu leków), czy leki tylko zredukowały wyładowania elektryczne do minimum (i napady bez leków mogą wrócić).

Na podstawie dotychczasowych obserwacji wiadomo, że około u 70% chorych po odstawieniu leczenia nie ma nawrotu napadów. Ci szczęśliwcy to najczęściej osoby z prawidłowym zapisem EEG i nieznaną przyczyną padaczki (tzw. padaczka idiopatyczna). Największe ryzyko powrotu napadów występuje w pierwszym roku po zaprzestaniu leczenia. Wystąpienie napadów po odstawieniu leków nie oznacza, że kolejna próba podjęta za jakiś czas będzie nieudana. Niestety nie istnieją żadne kryteria i schematy odstawiania leków przeciwpadaczkowych – zawsze jest to decyzja indywidualna między lekarzem i pacjentem. Należy brać w niej pod uwagę z jednej strony sytuację życiową pacjenta, jego potrzeby psychologiczne i społeczne, a z drugiej strony historię przebiegu padaczki i reakcji na leczenie.

Na podst.
When and how to stop antiepileptic drugs. E. Beghi, D.Schmidt.Epileptology.Vol.1, Issue1.March 2013

Zdjęcie: Studio fotografii produktowej Imagine

Zaburzenia lękowe u dzieci z padaczką

212_sU dzieci chorych na padaczkę często występują różnego rodzaju zaburzenia lękowe. Najczęściej są to fobie (często dwa typy np. fobia społeczna i fobia przed pozostaniem samemu), ale także napady paniki czy rodzaj lęku połączonego z niepokojem ruchowym. Jak wynika z coraz większej ilości badań, lęk ten nie jest tylko emocjonalną reakcją na życie z ciągłą niepewnością czy napad wystąpi. Wydaje się, że zaburzenia lękowe związane są z inną budową mózgu, m.in. zmniejszeniem masy kory przedczołowej . Takie zmiany zaobserwowano zarówno u dzieci z padaczką, jak i bez tej choroby tzw. „zdrowych”, które cierpiały na zaburzenia lękowe.

Dla małych pacjentów z epilepsją oznacza to, że równolegle do leczenia przeciwpadaczkowego powinna być prowadzona u nich psychoterapia nerwicy lękowej. Może ona pomóc dzieciom wypracować inne schematy reakcji emocjonalnych , a być może i odbudować w plastycznym przecież mózgu brakującą masę kory przedczołowej. Wiele padaczek dziecięcych mija z wiekiem, a nieleczona nerwica lękowa z dzieciństwa zwiększa ryzyko rozwoju depresji w wieku dorosłym.

Na podst.
Medscape Medical News from the 30th International Epilepsy Congress (IEC) „Anxiety in Epilepsy Linked to Volumetric Brain Changes”

Polacy coraz bliżej nowego leku przeciwpadaczkowego

lekarstwaW Zakładzie Chemii Bioorganicznej Wydziału Farmaceutycznego Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego (UJ), od kilku lat trwają prace nad nowym lekiem przeciwpadaczkowym o unikalnym mechanizmie działania poprzez blokowanie tzw. receptora sigma. Receptor sigma, uważany kiedyś za receptor czysto opioidowy, w ostatnich latach okazał się tworem o wiele bardziej skomplikowanym i biorącym udział w pobudzaniu i hamowaniu różnych procesów w mózgu. Lek opracowany przez Dr Annę Waszkielewicz wraz z zespołem pod kierownictwem prof. Henryka Marona , jest pierwszym związkiem działającym wyłącznie na receptor sigma, a zatem prezentuje on zupełnie nowy mechanizm działania.

W trakcie badań okazało się, że opracowana substancja jest także niezwykle skuteczna w leczeniu bólu neuropatycznego (bóle fantomowe, neuralgie po półpaścu, bóle u chorych na cukrzycę itp.)

– Związek jest aktywny w zwierzęcych modelach drgawek, odpowiadających padaczce typu grand mal, drgawkom psychomotorycznym oraz epileptogenezie czyli tworzeniu się ogniska padaczkowego. – mówi specjalnie dla TacyJakJa.pl Dr Anna Waszkielewicz – Co najważniejsze, związek jest też skuteczny w modelu drgawek opornych na lek przeciwpadaczkowy o nazwie lamotrygina. W tym modelu zdecydowana większość leków jest nieskuteczna i uważany jest on za zwierzęcy odpowiednik ludzkiej padaczki lekoopornej.

Autorka projektu prowadzi badania nad lekiem dzięki funduszom zdobytym ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka. Lek przetestowano już w ramach Anticonvulsant Screening Project w National Institutes of Neurological Disorders and Stroke w Stanach Zjednoczonych w badaniach na zwierzętach i izolowanych komórkach. Próby na ludzkich ochotnikach rozpoczną się zapewne w ciągu 2 lat. Lek jest już opatentowany, a jego dalszym rozwojem i produkcją zainteresowane są liczne firmy farmaceutyczne.

Na podst.
Konsultacja Dr Anna Waszkielewicz
Nowy Lek z Krakowa. Puls Medycyny sierpień 2013

Zdjęcie: Studio fotografii produktowej Imagine

Magnetoencefalografia w leczeniu padaczki

Magnetoencefalografia w leczeniu padaczkiMagnetoencefalografia (MEG) opiera się na pomiarze pola magnetycznego, jakie wytwarzają neurony w naszym mózgu. Przewodzenie informacji w komórkach naszego mózgu odbywa się dzięki wędrowaniu impulsu elektrycznego. Zgodnie z prawem fizycznym Maxwella każdy prąd elektryczny wytwarza prostopadłe pole magnetyczne i właśnie natężenie tego pola jest mierzone przez niezwykle czułe czujniki MEG . W ten sposób można badać pojedyncze grupy neuronów odpowiedzialnych za konkretne funkcje. Aby ich pola magnetycznego nie zakłócało ziemskie pole, urządzenie znajduje się w gigantycznym ekranującym chełmie .

Na obecnym etapie rozwoju tej metody pomiar jest możliwy przy aktywnych 50 tysiącach neuronów i to głównie w warstwie korowej mózgu. Naukowcy eksperymentują z różnymi metodami obróbki sygnałów , tak aby można kiedyś było dokonywać pomiarów także w głębi mózgu. Już teraz jednak MEG ma zastosowanie praktyczne – pozwala np. niezwykle precyzyjnie zlokalizować ognisko padaczkowe.

– „Techniki diagnostyki obrazowej mózgu pozwalają na coraz bardziej doskonałe obrazowanie struktury, mikrostruktury, metabolizmu oraz funkcji ośrodkowego układu nerwowego. – komentuje dla TacyJakJa.pl profesor radiologii Andrzej Urbanik – Wszystkie są jednak obarczone różnymi wadami jak narażenie na działanie jonizujące, wysoki koszt urządzenia bądź też konieczność podawania środków kontrastowych. Dlatego trwają poszukiwania nowych sposobów diagnostycznych i jedną z takich alternatyw jest magnetoencafalografia (MEG). Technika znajduje się jeszcze na początku swojej drogi ale wydaje się być bardzo obiecująca. Przede wszystkim daje możliwość bezpośredniego pomiaru aktywności neuronalnej. Biorąc pod uwagę ten fakt oraz bardzo wysoką rozdzielczość czasową daje to narzędzie do badania czynności mózgu funkcjonujące w odmienny sposób niż systemy rezonansu magnetycznego (fMRI) pracujące w technice BOLD. Można powiedzieć, że o ile fMRI jest techniką „hemodynamiczną” to MEG jest „neuronalną”. Zastosowanie nowej techniki to lokalizacja ognisk padaczkorodnych a także tzw. ośrodków elokwentnych (mowa, ruch, czucie, widzenie) co ma umożliwić precyzyjne operacje neurochirurgiczne.”

Magnetoencefalografia od kilku lat jest wykorzystywana także w diagnostyce, ocenie leczenia i dynamiki wielu chorób np. zespołu stresu pourazowego, schizofrenii, zespołów otępiennych, dysleksji, mikrouszkodzeń mózgu po urazie, autyzmu.
W Polsce żaden ośrodek nie dysponuje na razie aparatem MEG.

Na podst.
Neuroimaging in the Evaluation of Epilepsy. Naymee J. Velez-Ruiz, MD, Joshua P. Klein, MD, PhD2 Semin Neurol. 2012;32(4):361-373.