Współwystępowanie padaczki i cukrzycy typu 1 u dzieci

Wahania poziomu cukru u dzieci z cukrzycą typu 1 prowadzić mogą do hipoglikemii – czyli niedocukrzenia albo do hiperglikemii czyli przecukrzenia wynikiem którego może być kwasica ketonowa. Oba zaburzenia poziomu cukru i niedoboru bądź nadmiaru insuliny mogą w swej najostrzejszej postaci doprowadzić do śpiączki cukrzycowej i być niebezpieczne dla życia.

Objawy hipo bądź hiperglikemii mogą być mylone z napadami padaczkowymi i w przypadku hiperglikemii przypominać napady ogniskowe a w w niedocukrzeniu drgawki toniczno-kloniczne. Z drugiej jednak strony coraz więcej badań wskazuje, że dzieci z cukrzycą typu 1 dużo częściej zapadają na regularną padaczkę niż ich zdrowi rówieśnicy. Przy czym zauważono, że dzieci najpierw diagnozowane są na cukrzycę –  padaczkę rozpoznaje się u nich średnio 2,8 lat później (dane z badań włoskich). To przesunięcie w czasie może być spowodowane właśnie trudnościami w odróżnieniu napadu padaczkowego od hipoglikemii i brakiem pomiaru poziomu cukru w trakcie napadu padaczkowego.

Badania wykazały również, że współwystępowanie padaczki i cukrzycy typu 1 u dzieci zwiększa ryzyko wystąpienia kwasicy ketonowej. Odnotowano dwa razy więcej przypadków kwasicy wśród dzieci z padaczką w porównaniu do dzieci chorujących wyłącznie na cukrzycę.

Na podstawie różnych badań naukowcy podają, że ryzyko rozwoju padaczki u dzieci z cukrzycą typu 1 jest 2 – 3 razy wyższe niż u dzieci bez cukrzycy, w przypadku wczesnej cukrzycy – u dzieci poniżej 6 roku życia – nawet sześciokrotnie. Jeszcze większe ryzyko rozwinięcia się padaczki występuje u dzieci, które wymagały hospitalizacji z powodu ciężkiego niedocukrzenia.

Naukowcy nie do końca potrafią wyjaśnić przyczyny zauważonego związku. Wśród możliwych hipotez wymienia się  zaburzenia immunologiczne i metaboliczne, uszkodzenia mózgu czy czynniki genetyczne. Wiadomo, że zbyt niski poziom cukru u małych dzieci może powodować uszkodzenia mózgu.

Rodzice dzieci chorujących na cukrzycę typu 1 są uwrażliwienie na niebezpieczeństwo wynikające z wahań poziomu cukru i niedoboru bądź nadmiaru insuliny. Ryzyko padaczki jest kolejnym argumentem za ścisłym monitorowaniem poziomu cukru, ilości spożywanych posiłków i wysiłku fizycznego u najmłodszych.

Type 1 Diabetes Linked to Epilepsy Risk, Study Suggests, everydayhealth.com
Epilepsy in children and adolescents with type 1 diabetes, Edith Schober and Reinhard Holl
Epilepsy and Diabetes – Confusion or Common “Cure”? epilepsy.com

Drgawki gorączkowe u dzieci a padaczka

Drgawki gorączkowe występują u dzieci w wieku od 6 do 60 miesięcy i są bezpośrednio związane z podwyższoną temperaturą ciała, powyżej 38°C. O drgawkach gorączkowych mówimy tylko wtedy, gdy wykluczone jest zakażenie ośrodkowego układu nerwowego i inne przyczyny napadu drgawkowego (np. uraz głowy,  zatrucie). Drgawek gorączkowych nie powinno się rozpoznawać u dzieci, u których uprzednio występowały napady bezgorączkowe.

Drgawki gorączkowe występują stosunkowo często, u około 3-4% dzieci, częściej u chłopców niż u dziewczynek i nie są napadami padaczkowymi. Rozróżnia się drgawki gorączkowe proste i drgawki gorączkowe złożone.

Drgawki gorączkowe proste:

  • występują zazwyczaj w ciągu pierwszego dnia wysokiej gorączki,
  • trwają krócej niż 15 min
  • nie powtarzają się w ciągu 24 godzin.

Dziecko traci przytomność, pręży się i sztywnieje, na moment przestaje oddychać, pojawiają się uogólnione drgawki całego ciała, czasem może pojawić się ślinotok lub „wywrócenie” gałek ocznych.

Drgawki gorączkowe złożone

  • mają charakter ogniskowy – wyładowania elektryczne występują w jednym, chorym ognisku w mózgu, które uaktywnia się pod wpływem wyższej temperatury – drga np. tylko jedna kończyna (ręka lub noga) lub jedna połowa ciała.
  • mogą trwać dłużej niż 15 minut
  • nawracać wielokrotnie w czasie jednej choroby.

Drgawki złożone stanowią 25% wszystkich przypadków drgawek gorączkowych.

Jeżeli drgawki gorączkowe  występują u dziecka po raz pierwszy, trwają dużej niż 5 minut należy wezwać pogotowie a samemu starać się zachować spokój

  • Jeśli dziecko miało coś w buzi w chwili wystąpienia napadu – wygarnij palcem wszystko z ust dziecka.
  • Dziecko ułożyć na łóżku, w miarę możliwości na boku i tak aby głowa była poniżej tułowia i ślina mogła swobodnie wypływać z ust.
  • Nie podawać dziecku leków, ani niczego do picia w czasie napadu.
  • Nie ograniczać na siłę trzepotania rączek i nóżek.
  • Nie wkładać nic do ust mimo szczękościsku.

Hospitalizacja dziecka u którego nastąpiły drgawki gorączkowe proste przeważnie nie jest konieczna, jeśli nie są związane z zapaleniem opon mózgowych, albo stan zdrowia dziecka po napadzie nie poprawia się. Lekarz zaleci nam chłodzenie dziecka, kąpiel, podawanie leków przeciwgorączkowych, czasem przeciwdrgawkowych.

W przypadku drgawek złożonych dziecko wymaga hospitalizacji. W szpitalu pobierana jest krew na oznaczenie poziomu elektrolitów Na, K, Ca, Mg), glukozy, mocznika, amoniaku, a także innych markerów biochemicznych. Zwykle wykonywane jest nakłucie lędźwiowe i pobierany do badania płyn mózgowo-rdzeniowy. W ciągu pierwszych 24-48 godzin wykonywany jest także zapis EEG po napadzie drgawkowym – ma on na celu różnicowanie z drgawkami gorączkowymi prostymi; w napadzie drgawek gorączkowych złożonych będzie on wykazywał asymetrię oraz zmiany zlokalizowane. Warto podkreślić, że badanie EEG nie ma natomiast wartości prognostycznej (czy padaczka kiedyś wystąpi czy nie).  Drgawki gorączkowe złożone mogą być – ale nie muszą – prognostą wystąpienia w przyszłości napadów padaczkowych.

Drgawki gorączkowe mogą nawrócić, zdarza się to u około 30-40% dzieci. W przypadku młodszych dzieci, u których pierwszy napad gorączkowy nastąpił przed upływem pierwszego roku życia, ryzyko nawrotu jest jeszcze większe i wynosi do 50%. Żeby zmniejszyć ryzyko nawrotu drgawek w trakcie trwania infekcji połączonych z wysoką temperaturą należy wcześnie stosować leki przeciwgorączkowe (np. czopek z paracetamolu), fizycznie obniżać ciepłotę ciała (np. przez powolne pojenie zimnymi napojami i chłodzenie okładami lub kąpielą).

Widok dziecka w trakcie napadu związanego z drgawkami gorączkowymi budzi przerażenie rodziców i strach co do konsekwencji związanych z napadem. Podobieństwo z napadami padaczkowymi rodzi pytanie o związek pomiędzy drgawkami gorączkowymi a padaczką, czy zaburzeniami umysłowymi. Z badań prowadzonych na całym świecie wynika, że:

  • drgawki gorączkowe w dzieciństwie nie mają żadnego przełożenia na rozwój intelektualny i fizyczny dziecka.
  • drgawki gorączkowe proste nie zwiększają predyspozycji dziecka do zachorowania na padaczkę, o ile nie towarzyszą im dodatkowe czynniki – takie jak występowanie padaczki w rodzinie, czy duża ilość nawracających drgawek w pierwszym roku życia.
  • w przypadku drgawek gorączkowych złożonych ryzyko rozwoju padaczki wynosi od 4-15%. I odwrotnie 6-15% chorych na padaczkę miało w dzieciństwie drgawki gorączkowe.

Niektóre szczepienia (MMR, DTPw, rzadziej DTPa) mogą nieznacznie zwiększać ryzyko wystąpienia drgawek gorączkowych, przede wszystkim u dzieci obciążonych genetycznie oraz z nieprawidłowościami strukturalnymi mózgu. Z drugiej strony szczepienia zapobiegają chorobom przebiegającym z gorączką, a tym samym zwiększającym ryzyko wystąpienia drgawek.
W przypadku wystąpienia drgawek prostych powinno się kontynuować szczepienie dziecka zgodnie z kalendarzem szczepień, w przypadku drgawek złożonych odłożyć szczepienia na co najmniej 3 miesiące.

 

Na podst.
Postępowanie diagnostyczne i terapeutyczne u dzieci z drgawkami gorączkowymi Zalecenia Polskiego Towarzystwa Neurologów Dziecięcych 2008
National Institute pf Neurological Disorders and Stroke „Febrile Seizures Fact Sheet,” NIH Publication No. 06-3930 Nov 2010
Postępowanie w przypadku drgawek gorączkowych, Adriana Ziółkowska

Refundacja leków zawierających marihuanę

Od 4 marca 2016 roku można ubiegać się o redundację kosztów importu leków opartych na medycznej marihuanie, przyznaje Ministerstwo Zdrowia. Szczegóły dotyczące zasad refundacji powinny pojawić się w najbliższych dniach.

W Polsce od 2012 roku dopuszczone do użytku są dwa leki – Bediol i Bedrocan –  w ramach importu docelowego. Oba stosowane są u dzieci z padaczką lekooporną. Aby uruchomić procedurę importu docelowego lekarz prowadzący czy szpital muszą wystąpić z wnioskiem, potwierdzonym przez konsultanta krajowego w danej dziedzinie do Ministerstwa Zdrowia. Minister wydaje zgodę, jeśli lekarz prowadzący leczenie uzna, że są to leki najlepsze z możliwych, przynoszą wyraźną poprawę stanu zdrowia, a jednocześnie nie mają równie dobrej alternatywy w postaci innych produktów leczniczych.

Po uzyskaniu zgody, lekarz prowadzący może wypisać receptę, a hurtownia farmaceutyczna czy apteka sprowadzić na tę receptę lek. Za który pacjent musi zapłacić – zarówno za lek sprowadzony najczęściej z Holandii jak i za marżę apteki.

Bediol i Bedrocan to susz marihuanowymi, pierwszy o mniejszej zawartości psychoaktywnego THC 7% i 9% CBD. Drugi zawiera 22% THC i tylko 1% CBD – kanabidiolu, który nie ma psychoaktywnych właściwości. Więcej o marihuanie w artykule: Kannabinoidy wyważony głos w emocjonalnej dyskusji.

Przy czym w latach 2012-2015 Ministerstwo wydało 10 razy zgodę na import docelowy Bediolu i Bedrocanu. W sumie sprowadzono 80 opakowań do Centrum Zdrowia Dziecka. Nie są to ilości imponujące, a i tak skończyły się awanturą i zwolnieniem z pracy doktora Bachańskiego, stosującego kanabinoidy w terapii padaczki lekoopornej u dzieci.

Każdy wniosek o refundację leku w ramach importu docelowego rozpatrywany będzie indywidualnie. Wtedy koszt leku wyniesie 3,20.

Jedynym dostępnym w Polsce w tej chwili lekiem na bazie marihuany jest Sativex, lek stosowany przez chorych na stwardnienie rozsiane ale jest bardzo drogi. (ok. 2500 zł za opakowanie). Czy i ten lek Ministerstwo zdecyduje się refundować?

 

Szczepienie dzieci

Ruch antyszczepionkowy z roku na rok rośnie w siłę również w Polsce, mimo obowiązkowego kalendarza szczepień dla dzieci coraz więcej rodziców skutecznie unika podawania szczepionek swoim dzieciom. Jak podaje Instytut Profilaktyki Zakażeń mimo, że 98% rodziców szczepi swoje dzieci, to co roku przybywa 3000 dzieci niezaszczepionych. Dyskusje za i przeciw szczepieniu są bardzo emocjonalne, trudno jednak zaprzeczyć, że choroby których unikamy  dzięki szczepieniom są bardzo poważne i w przeszłości zabiły czy okaleczyły mnóstwo dzieci. Dziś, na skutek ruchów przeciwników szczepienia i łatwości przemieszczania się dużych grup – czy to wakacyjnych czy emigracyjnych część chorób, o których wydawało się, że zapomnieliśmy powraca.

Jedną z tych chorób jest krztusiec – na który chorują nawet dzieci zaszczepione. Jak tłumaczy doktor Wojciech Feleszko obecnie stosowana szczepionka na krztusiec jest bardzo bezpieczna, nie powoduje żadnych skutków ubocznych w odróżnieniu od tej stosowanej kilkadziesiąt lat temu, (gorączki, bezdechu, objawów neurologicznych) ale za to nie zabezpiecza w 100% przed zachorowaniem. Ważne jest jednak to, że dzieci zaszczepione na krztusiec przechodzą tę chorobę dużo łagodniej.

Krztusiec, zwany również kokluszem jest chorobą bakteryjną, charakteryzującą się długotrwałym (trwającym do 10 tygodni), męczącym, duszącym kaszlem ze świszczącym wdechem. Przed rozpowszechnieniem szczepionek co dziesiąte dziecko zarażone kokluszem umierało.

A jak donoszą duńscy naukowcy chorowanie na krztusiec zwiększa ryzyko rozwoju padaczki u dzieci.

Badacze przeanalizowali dane 4700 dzieci które chorowały na krztusiec. 1.7% z nich  zachorowało następnie na padaczkę. Wśród populacji kontrolnej 47 tysięcy dzieci odsetek ten wyniósł 0,9%. Po odrzuceniu wszystkich przypadków, w których na wystąpienie padaczki mogły mieć wpływ inne powody obliczono, że ryzyko zachorowania na padaczkę, wśród dzieci poniżej dziesiątego roku życia, które zachorowały wcześniej na krztusiec jest 0 70% wyższe niż u dzieci bez infekcji. Wcześniejsze badania mówiły o ryzyku drgawek i uszkodzenia mózgu związanych z kokluszem.  Długotrwały kaszel, duszności i bezdech powodują niedotlenie mózgu, co może powodować jego uszkodzenie.

Niech zatem obawa przed padaczką będzie kolejnym argumentem za szczepieniem dzieci na te śmiertelne dla nich choroby.

 

Źródło:

http://www.edziecko.pl/zdrowie_dziecka/1,79372,14215558,_Najczesciej_nie_szczepia_dzieci_dziennikarki_i_piosenkarki_.html

Pierwsze sygnały padaczki u dzieci

Pierwsze sygnały świadczące o padaczce u dzieci mogą być bardzo delikatne, mieć bardzo nietypowy charakter i być trudne do określenia. Mogą pozostać niezauważone przez rodziców i opiekunów. Tymczasem w przypadku padaczki u dzieci ważne jest szybkie zdiagnozowanie i prowadzenie dziecka przez lekarza specjalistę. Padaczce może bowiem towarzyszyć wiele innych chorób, może  też być związana z niedorozwojem psychicznym.

Przedstawiamy symptomy, które nie muszą wcale świadczyć o padaczce, ale na które warto zwrócić uwagę i o których warto powiedzieć lekarzowi.

  • Drżenie ręki lub nogi, bóle brzucha i wymioty. Objawy te mogą świadczyć o drobnych uszkodzeniach mózgu.
  • Zachowania „dziwne”, powtarzające się regularnie w ciągu dnia i podobne do siebie. Mogą to być drobne automatyzmy, nagłe zatrzymywania się, upuszczanie przedmiotu z rąk. Zachowania takie trwają kilkadziesiąt sekund, powtarzać się i 20 razy dziennie, potem wszystko wraca do normy.
  • Kilkusekundowe skurcze lub szarpnięcia mięśni, szczególnie po przebudzeniu lub w trakcie snu. Mogą powtarzać się co 5-10 minut.
  • W przypadku starszych dzieci – nagłe problemy w szkole, problemy z koncentracją.  Wyłączenia –  czasowe „odpłynięcie”, całkowite wyłączenie uwagi i problemy z powrotem do rzeczywistości. Dziecko nie słyszy co się do niego mówi, po chwili zachowuje się zupełnie normalnie. Mruganie powiek, nieskoordynowane ruchy.

Takich sygnałów nie należy mylić z tikami, atakami płaczu czy łkaniem dziecka, drżeniem z zimna, spontanicznym napięciem mięśni w trakcie zasypiania, nocnymi koszmarami. Padaczka jest mylona z drgawkami gorączkowymi, napadami bezdechu, objawami refluksu żołądkowo-przełykowym. W wieku młodzieńczym z migreną i omdleniami.

źródło: http://www.e-sante.fr/epilepsie-enfant-signes-souvent-trompeurs/actualite/845#paragraphe2 http://dzieci.pl/kat,1024253,title,Padaczka-choroba-o-mylacych-objawach,wid,15274247,wiadomosc.html?smgputicaid=6166a7

Zaburzenia napadowe niepadaczkowe u dzieci
Dr n.med.Jolanta Bielicka-Cymerman

 

 

Padaczka u dzieci a ADHD

Wśród osób chorych na padaczkę zaburzenia psychiczne są częstsze niż wśród ogólnej populacji. Współistnieją z psychozami, depresją, zespołem otępiennym. Wśród dzieci chorych na padaczkę zauważamy zachowania agresywne, zaburzenia uwagi, impulsywność, zaburzenia lękowe. Szacuje się, że 14% dzieci chorych na padaczkę ma #ADHD zespół nadpobudliwości z deficytem uwagi. Niektóre źródła podają nawet 25-30%.

Dzieci chore na padaczkę są bardziej narażone na problemy z koncentracją i z zachowaniem – zarówno w domu jak i w szkole. Czasem problemy te są na tyle poważne, że zakłócają funkcjonowanie dziecka w środowisku szkolnym. Brak koncentracji, agresywność, nadpobudliwość psychoruchowa, impulsywność i pobudzenie sugeruje współwystępowanie ADHD.

O rozpoznaniu ADHD możemy mówić wtedy, gdy zachowania charakterystyczne dla zespołu nadpobudliwości występują przynajmniej w dwóch środowiskach – np. i w domu i w szkole. Muszą być na tyle silne, że uniemożliwiają dziecku normalne funkcjonowanie. Symptomy nadpobudliwości przeważnie są zauważalne u dzieci do 7 roku życia.

Stosuje się różną klasyfikację zespołu nadpobudliwości –  wyróżnia się ten z dominacją zaburzeń koncentracji, zaburzeń w sferze poznawczej; typ z dominacją nadruchliwości – częstszy u chłopców i typ mieszany – najczęściej występujący – gdzie mamy do czynienia z trzema charakterystycznymi dla ADHD zachowaniami jednocześnie – nadruchliwością, impulsywnością i zaburzeniem koncentracji uwagi.

U dzieci chorych na padaczkę najczęściej mamy do czynienia z typem ADHD związanym z zaburzeniami koncentracji uwagi – wynika to z podobieństwa zmian w aktywności mózgu, w szczególności z wyładowaniami komórek nerwowych w płacie skroniowym mózgu.  Zauważa się, że im wcześniej dochodzi do napadów padaczkowym tym większe prawdopodobieństwo wystąpienia ADHD, podobną korelację widać z ilością i ciężkością napadów u dzieci. I odwrotnie – u dzieci z ADHD częściej stwierdza się nieprawidłowości w zapisie EEG, większe jest prawdopodobieństwo rozwoju padaczki.

Część leków przeciwpadaczkowych wpływa na koncentrację i problemy z uwagą u dzieci – należy bardzo uważnie obserwować skutki farmakoterapii na zachowanie dziecka i odpowiednio dostosować dawki leków. Poprawne dawkowanie leków przeciwpadaczkowych poprawia bowiem uwagę a u dorosłych łagodzi objawy ADHD. Z drugiej strony leki na ADHD mogą być z powodzeniem stosowane u dzieci chorych na padaczkę.

Źródło: bcepilepsy.com, Dre Sare Akdag „Epilepsy and ADHD”, Problemy i kryzysy psychiczne w przebiegu padaczki – Centrum Dobrej Terapii